4 grudnia grupa posłów PO zaskarżyła uchwały Sejmu z 25 listopada, dotyczące nieważności wyboru w październiku przez Sejm minionej kadencji 5 sędziów TK oraz uchwały z 2 grudnia o wyborze 5 nowych osób w ich miejsce.

 

"Uchwały Sejmu mogą być badane przez TK, jeśli zawierają przepisy prawa"

 

Jak wskazano w stanowisku Sejmu, podpisanym przez marszałka Marka Kuchcińskiego, w świetle przepisów konstytucji kontroli TK mogą być poddane: ustawy, umowy międzynarodowe oraz przepisy prawa wydawane przez centralne organy państwowe (art. 188 konstytucji); zakres kompetencji sądu konstytucyjnego podobnie ujmuje ustawa o TK.

 

Dodano, że z orzecznictwa Trybunału wynika, że "art. 188 pkt 3 konstytucji dotyczy każdego aktu normatywnego wydanego przez centralny organ państwowy (a więc również Sejmu) (...) Trzeba zatem dojść do wniosku, że uchwały Sejmu podlegają badaniu TK, o ile zawierają przepisy prawa".

 

Jeśli chodzi o uchwały z 25 listopada, to treść każdej z nich sprowadza się do stwierdzenia, że uchwała Izby z 8 października w sprawie wyboru sędziego jest "pozbawiona mocy prawnej" oraz wezwania kierowanego do prezydenta RP o "powstrzymanie się od odbioru ślubowania" od osób wskazanych w uchwałach - głosi stanowisko. Przywołano w nim uzasadnienie wyroku TK z 3 grudnia ws. czerwcowej ustawy o Trybunale, w którym - jak napisano - odniósł się on wprost do charakteru uchwał, uznając, iż należy je traktować "jako akty prawne o charakterze wewnętrznym, mające cechy częściowo oświadczenia, częściowo zaś rezolucji".

 

Zdaniem Sejmu uchwały z 25 listopada "pozbawione są waloru normatywnego, co uniemożliwia traktowanie ich jako aktów prawnych zawierających przepisy prawa".

 

12 stycznia rozprawa w Trybunale

 

Rozprawa TK dotycząca uchwał ma się odbyć 12 stycznia. Pełnemu składowi ma przewodniczyć sędzia Andrzej Rzepliński, a sprawozdawcą ma być sędzia Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz.

 

Sejm 25 listopada uznał za "pozbawione mocy prawnej" uchwały Izby poprzedniej kadencji o wyborze pięciu sędziów TK (w miejsce sędziów, których kadencje mijały w listopadzie i grudniu), a krótko po tym - głosami PiS i Kukiz'15 - wybrał pięć innych osób na sędziów TK. Prezydent Andrzej Duda już te osoby zaprzysiągł, a od wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji trzech osób ślubowania nie przyjął.

 

3 grudnia TK orzekł, że niekonstytucyjny jest przepis ustawy o TK z czerwca 2015 r. w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez poprzedni Sejm dwóch nowych "grudniowych" sędziów. Wybór pozostałej trójki - w miejsce sędziów, których kadencja minęła na początku listopada - był konstytucyjny. Ponadto TK uznał, że niezgodny z konstytucją jest przepis ustawy ws. zaprzysięgania sędziów TK przez prezydenta RP rozumiany inaczej niż jako zobowiązujący go do niezwłocznego zaprzysiężenia sędziów.

 

PO i część prawników mówili po tym wyroku, że prezydent musi zaprzysiąc trzech "październikowych" sędziów. Prezes TK Andrzej Rzepliński zapowiedział zaś, że nie będzie wyznaczał do orzekania wybranych 2 grudnia pięciu sędziów - dopóki nie wyjaśni się sprawa zaprzysiężenia trzech sędziów wybranych w październiku.

 

PAP