- Ogólny bilans na drogach jest zdecydowanie lepszy niż w ubiegłym roku. Wprawdzie złapaliśmy więcej pijanych kierowców, ale było zarówno mniej wypadków, mniej ofiar śmiertelnych i mniej osób zostało rannych - powiedział polsatnews.pl kom. Andrzej Browarek z Komendy Głównej Policji.

 

Jak mówi, na wynik ten złożyło się kilka czynników. - Kierowcom sprzyjała aura, a więc były dobre warunki drogowe. Równocześnie było więcej patroli, co spowodowało, że wielu kierowców zdjęło nogę z gazu, a również udało się wyłapać więcej takich, którzy jechali "na podwójnym gazie" - podkreśla Browarek. Wpływ na bilans miało też, jego zdaniem, zaostrzenie przepisów o odbieraniu prawa jazdy za przekroczenie liczby punktów karnych, które weszło w życie w maju tego roku.

 

Dziś na drogach może być tłoczno, ponieważ wiele osób dopiero teraz decyduje się na powrót do domu. Dlatego policjanci apelują o zdjęcie nogi z gazu i cierpliwość, a także, jeśli to możliwe, wcześniejszy wyjazd i dostosowanie prędkości do warunków na drodze. Policjanci podkreślają, że to brawura oraz alkohol są nadal najczęstszymi przyczynami wypadków.

 

Browarek przypomina, że podczas kontroli drogowych policjanci będą wnikliwie sprawdzać sposób przewożenia dzieci i to, czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy.

 

Polsat News