"Wyklęty" powstaje tylko dzięki pieniądzom z darowizn. Jesienią, gdy fundusze się skończyły, dalsza produkcja stanęła pod znakiem zapytania. Filmowcy przerwali zdjęcia i zaapelowali o pomoc. - Jestem pozytywnie zaskoczony odzewem społecznym. Widać, że Polacy chcą oglądać filmy o bohaterach, o których nie uczą w szkole, a pamięć o nich miała zaginąć - powiedział aktor i producernt filmu Marcin Kwaśny.

 

Pieniądze na zdjęcia jesienne i zimowe

 

Pieniędzy nie wystarczy jednak na dokończenie zdjęć. - Dzięki funduszom, które wpłynęły, dokończymy zdjęcia jesienne z udziałem m.in. Leszka Teleszyńskiego. Wystarczy nam też na kontynuację pracy zimą w Górach Świętokrzyskich - w rejonie Tokarni, Stąporkowa i Świętej Katarzyny. Na planie pojawią się m.in. Piotr Cyrwus i Marek Siudym. Pieniędzy nie wystarczy nam już jednak na zdjęcia wiosenno-letnie - powiedział Kwaśny.

 

"Wyklętego" realizuje Fundacja "Między Słowami", której Kwaśny jest założycielem. Uruchomiła ona sprzedaż cegiełek. Są nimi film fabularny o polskich oficerach zamordowanych w Katyniu "Pre Mortem" z udziałem m.in. Beaty Tyszkiewicz i Pawła Deląga oraz audiobook z raportem rtm. Witolda Pileckiego, który czyta Marcin Kwaśnego. W raporcie Pilecki po ucieczce z obozu Auschwitz alarmował o zbrodniach dokonywanych przez Niemców na Polakach, Cyganach i o masowej zagładzie Żydów.

 

Dzięki Polakom dokończą dzieło

 

Kwaśny wierzy, że dzięki wsparciu Polaków uda się dokończyć dzieło. - Wiele drzwi przed nami się otwiera, gdy ludzie słyszą, że kręcimy film o Wyklętych. Z całej Polski przyjeżdżają grupy rekonstrukcyjne. Otrzymujemy pozwolenia na zdjęcia w Świętokrzyskim Parku Narodowym, w skansenie w Tokarni, gdzie powstały zdjęcia do "Wołynia" Wojciecha Smarzowskiego. Serce rośnie. Duch w narodzie nie ginie, a dobra wola jest ogromna - powiedział producent.

 

Główna akcja "Wyklętego" toczy się od czerwca 1945 r. do przełomu stycznia i lutego 1948 r. Bohaterem filmu jest kpr. Franciszek Józefczyk ps. Lolo. To postać fikcyjna, choć wzorowana m.in. na Józefie Franczaku "Lalku", Franciszku Przysiężniaku "Ojcu Janie" i Zdzisławie Brońskim "Uskoku". Jego dowódca por. Wiktor łączy przeżycia m.in. Hieronima Dekutowskiego "Zapory", Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki", Mariana Bernaciaka "Orlika" i Jana Tabortowskiego "Bruzdy".

 

Na ekranie pojawi się m.in. Olgierd Łukaszewicz, który kreuje postać będącą analogią do zagranego przez niego gen. Augusta Fieldorfa "Nila". W filmie jest wyższym dowódcą AK, który trafia do więzienia. Ministra bezpieczeństwa publicznego zagra Janusz Chabior.

 

Fundacja artystyczna "Między Słowami" powstała w 2008 r. Jej głównym celem jest powołanie do życia teatru na warszawskiej Pradze oraz promocja młodej, polskiej kultury. Dzięki jej działalności wystawiono kilka premier teatralnych. "Wyklęty" jest pierwszą jej produkcją filmową.

 

PAP