Ciała 23-letniej Hannah Witheridge i 24-letniego Davida Millera znaleziono na wyspie Koh Tao, na południu kraju. W wyniku sekcji zwłok ustalono, że obie ofiary doznały poważnych ran głowy, a Witheridge została przed śmiercią zgwałcona.

 

W toku śledztwa i procesu mogło dochodzić do błędów w działaniu policji - np. niezabezpieczenia miejsca zbrodni - czy niewłaściwej oceny materiałów dowodowych - ocenia Reuters. Organizacje broniące praw człowieka wielokrotnie apelowały o przeprowadzenie w tej sprawie niezależnego śledztwa.

 

Przyznali się przez tortury

 

Obrońcy Birmańczyków - skazanych za morderstwo i gwałt - wnosili o ich uniewinnienie. Uzasadniali to faktem, że początkowe przyznanie się oskarżonych do winy było spowodowane torturami, którym poddano ich podczas przesłuchań. Policja odparła te zarzuty.

 

Spadek liczby turystów

 

Zabójstwo negatywnie odbiło się na turystyce, która w Tajlandii generuje 10 proc. PKB. Z powodu silnej presji, by rozwiązać sprawę, policja przeprowadziła testy DNA ponad 200 osób z wyspy Koh Tao - pisze agencja Associated Press.

 

W Taljandii pracuje ok. 2,5 mln birmańskich imigrantów; najczęściej pracują jako pomoc domowa lub wykonują inne prace fizyczne. Jak komentuje agencja AP, Birmańczycy często padają ofiarą nadużyć ze strony obywateli Tajlandii i są źle traktowani.

 

PAP, Reuters, AP