- Bycie apostołami miłosierdzia i rozwiązywanie spraw w naszym życiu będzie skuteczne tylko wtedy, kiedy będziemy świadkami miłosierdzia - zaznaczył kardynał Nycz. - Może to robić każdy w swoim otoczeniu na miarę powołania. W swojej rodzinie czy w miejscu pracy, jeśli będzie człowiekiem miłosiernym, czyli kimś, kto odwzorowuje w sobie sprawiedliwość i miłosierdzie Boga - dodał. Jak zaznaczył "Miłosierdzie Boga przekracza sprawiedliwość, ale jej nie znosi".


"Chrześcijaństwo przeszkadza w lansowaniu współczesnego modelu świata"


Metropolita warszawski odniósł się do zamachów i napięć między religiami, a także do fanatyzmu islamskiego w mijającym roku. - Chrześcijanie są prześladowani. Wynika to z opacznego rozumowania wiary, a w szczególności w przypadku muzułmanów - podkreślił kardynał Nycz.


Według duchownego problemy terroryzmu we współczesnym świecie nie sprowadzają się tylko do walki między religiami. - Byłbym daleki od wszelkiej generalizacji - stwierdził. - To jest kwestia relacji współczesnego świata i jego fragmentów do religii w ogóle, w tym także do chrześcijaństwa, które w wielu przypadkach przeszkadza w lansowaniu takiego modelu świata, jakiego by współczesność chciała -  uważa metropolita warszawski.  Podkreślił, że żadna religia nie dąży do prześladowań. Jego zdaniem ma to miejsce jedynie, "jeżeli ktoś do takiego celu religii używa".


"Zderzenie cywilizacji laickiej z cywilizacją religijną"


Nycz podkreślił również, że po zamachach dżihadystów w stolicy Francji, teoria zderzenia cywilizacji staje się bardziej realna. Jak wyjaśnił - jest to zderzenie cywilizacji laickiej z cywilizacją religijną. - Niewątpliwie jest to duży problem nie tylko dla religii, ale także wyzwanie dla świata.


Metropolita warszawski uważa, że w kontekście tych wydarzeń szczególnie ważne jest, aby tegoroczne święta Bożego Narodzenia były pełne ufności. - Ufność to nadzieja, a teraz jest ona nam szczególnie potrzebna - powiedział.