Po spotkaniu, na które nie wpuszczono mediów, Obama powiedział, że jest poruszony tym, iż bliscy zabitych skupili się na przesłaniu tolerancji. Podkreślił, że stanowią przykład "siły, jedności i miłości" mieszkańców San Bernardino i Stanów Zjednoczonych.


Prezydent rozmawiał również z przedstawicielami służb ratunkowych, które zostały wezwane na miejsce ataku.


Napastnicy byli zwolennikami Państwa Islamskiego

 

Dwoje sprawców - małżeństwo Syed Farook i Tashfeen Maliki - 2 grudnia otworzyło ogień do kilkuset ludzi zgromadzonych na przyjęciu świątecznym w ośrodku pomocy niepełnosprawnym w San Bernardino, niedaleko Los Angeles. Państwo Islamskie (IS) przyznało, że napastnicy, którzy zostali zabici w policyjnej obławie, byli zwolennikami tej dżihadystycznej organizacji.


W czwartek policja zatrzymała Enrique Marqueza, przyjaciela Farooka, i oskarżyła go o planowanie wraz z nim zamachów terrorystycznych w 2011 i 2012 roku.


PAP