Prof. Andrzej Zybała zaznaczył jednak, że "nie można sobie wyobrazić partii, która może rządzić, jeśli ma łatkę partii walczącej z demokracją".


- Opozycja będzie wyrzucała rządzącym, że nie respektują zasad demokracji, ale to się nie zda na wiele - stwierdził.

 

Profesor zauważył przy tym, że pewne procesy mogą dziać się w samym PiS. - To nie jest formacja jednorodna. Niektórzy chcieliby realizować politykę merytoryczną. Mogą narastać napięcia. Jest skrzydło konserwatywno-tradycjonalistyczne, które szuka takiej konfrontacji, odegrania się za lata w opozycji. Oni mniej patrzą na to, czy PiS dalej będzie w stanie zachować władzę, bardziej te emocjonalne czynniki nimi kierują.

 

Niewątpliwą nowością, jak zauważył prof. Zybała, jest to, że PiS bardzo chce "skumulować jak najwięcej instrumentów władzy". - Bo uważa, że to jest pierwszy etap w ich działaniu, opanować instytucje. A później realizować reformy, które obiecywano, które planowano - wyjaśnił prof. Andrzej Zybała.

 

W programie odniósł się także do wypowiedzi prezydenta Dudy, który w Gdyni podczas obchodów rocznicy Grudnia'70 powiedział, że "tę III RP po 1989 roku, która nie umiała skazać sprawców tej zbrodni, wstyd, zwyczajnie wstyd dzisiaj". - Odniosłem wrażenie, że dla polityków rządzących obecnie III RP to jest jakby nie Polska. Można kubły pomyj wylać na III RP, bo to nie jest Polska. To jest jakiś twór obcy, być może na innej planecie, czy też pod inną szerokością geograficzną. To jest zadziwiające - powiedział prof. Zybała.

 

Poniżej zapis całej rozmowy