- Jesteśmy absolutnie przyzwyczajeni, być może jak mało kto w Europie, do tego, by być krytykowanym, natomiast zgłaszaliśmy wątpliwości, czy wszystkie słowa dobierane do tej krytyki są proporcjonalne i właściwe. W naszym przekonaniu nie, ale uznajemy ten etap za zamknięty - powiedział Szymański po rozmowie Szydło i Schulza.

 

- Rozmowa nie była nakierowana na to, aby ktokolwiek wyszedł z niej niezadowolony - powiedział wiceminister. Wyjaśnił, że głównym elementem rozmowy był nacisk, aby "polskie racje były lepiej słyszane w Parlamencie Europejskim". 

 

"Spróbujemy konstruktywnie współpracować"

 

Schulz komentując spotkanie z Szydło stwierdził, że była to konstruktywna rozmowa o współpracy nowego polskiego rządu z Parlamentem Europejskim. - Zapewniliśmy się nawzajem, że na podstawie pełnego wzajemnego poszanowania, spróbujemy konstruktywnie współpracować - powiedział europejski polityk. Dodał, że rozmowa z premier Szydło była "bardzo owocna".

 

Wcześniej Szydło mówiła, że oczekuje od szefa PE przeprosin za jego ostrą wypowiedź dotyczących sytuacji w Polsce wokół Trybunału Konstytucyjnego. W poniedziałek w radiu Deutschlandfunk Schulz stwierdził, że "to, co rozgrywa się w Polsce, ma charakter zamachu stanu i jest dramatyczne".

 

PAP

Fot: PAP/Radek Pietruszka, wideo: Polsat News