Podopieczni Andrzeja Kowala przeżywają kryzys formy w PlusLidze. Tej jesieni, w dziesięciu kolejkach gier ponieśli pięć porażek, w ostatniej z trudem wygrali 3:2 z Indykpolem AZS Olsztyn.

 

W rozgrywkach Ligi Mistrzów  siatkarze z Rzeszowa radzą sobie dużo lepiej, ograli kolejno: Energy Investments Lugano 3:0, Tomis Konstanca 3:0 i  VC Lennik, również 3:0. W Belgii chcieli podtrzymać dobrą passę i praktycznie przesądzić swój awans do fazy play-off. Siatkarze Volley Asse-Lennik w poprzednich kolejkach pokonali Tomis Konstanca 3:2 i szwajcarski Dragons Lugano również 3:2 oraz ulegli Resovii 0:3.

 

W pierwszym secie gospodarze zaskoczyli Resovię i wygrali 25:21.W drugim podrażnieni mistrzowie Polski całkowicie przejęli inicjatywę. Bohaterem był Nikołaj Penczew, który trudnymi zagrywkami w środkowej części seta wypracował ekipie gości miażdżącą przewagę (7:19). Trzecia odsłona była najbardziej wyrównana. Gospodarze mieli przewagę na przestrzeni seta (8:4, 14:12, 21:19), a jego losy rozstrzygnęła rywalizacja na przewagi, w której dwa cenne punkty wywalczył Bartosz Kurek. Trzeci set był wyrównany jedynie na początku, bo już na drugiej przerwie podopieczni Andrzeja Kowala wypracowali sobie znaczącą przewagę (10:16), którą bez większych kłopotów dowieźli do końca.

 

W drugim meczu tej grupy Tomis Konstanca przegrał z Dragons Lugano 0:3 (18:25, 8:25, 22:25).

 

Volley ASSE-Lennik - Asseco Resovia 1:3 (25:21, 13:25, 24:26, 14:25)