Projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym został zgłoszony we wtorek wieczorem przez PiS. W czwartek Sejm odesłał go do prac w komisji ustawodawczej. Wcześniej upadły wnioski PO i Nowoczesnej, aby odrzucić projekt w pierwszym czytaniu.

 

Brak konsultacji społecznych

 

Helsińska Fundacja Praw Człowieka w opinii skierowanej do marszałka Sejmu stwierdziła, że zmiany w funkcjonowaniu Trybunału "powinny zostać w pierwszej kolejności skonsultowane z obywatelami". Dodała także, że nowelizacja "nie reguluje żadnych pilnych kwestii, które uzasadniałyby pominięcie konsultacji".

 

Według Fundacji propozycja, aby orzeczenia zapadały większością 2/3 gosów jest "nieadekwatna do procedur sądowych". "W żadnej z obowiązujących w Polsce procedur sądowych nie istnieje wymóg określonej, kwalifikowanej większości głosów niezbędnych" - wskazano w opinii.

 

"Kontrola konstytucyjności trudniejsza niż samo uchwalenie ustawy"


Ponadto HFCP podkreśliła, że zawarty w projekcie wymóg orzekania w większości spraw w pełnym składzie oraz propozycja rozszerzenia pełnego składu z 9 do 13 sędziów "daje łatwe narzędzie do manipulowania i blokowania TK przez żądanie wyłączenia kolejnych sędziów z orzekania". W ocenie organizacji zmiany mogą poważnie utrudnić kontrolę konstytucyjności, która będzie zaburzona i "nieproporcjonalnie trudniejsza do przejścia niż samo uchwalenie ustawy".

 

Fundacja wskazała, że w stosunku do postępowań, które TK prowadził przed ewentualnym wejściem w życie nowelizacji, konieczne będzie rozpoczęcie ich na nowo. Jak stwierdza Helsińska Fundacja Praw Człowieka, może chodzić o około sto postępowań i "może grozić to paraliżem organizacyjnym i merytorycznym".

 

Partie uciekną przed nadzorem

 

Fundacja podkreśliła także, że projekt ustawy uchyla przepis dzięki któremu Trybunał ma możliwość orzekania o zgodności z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych w przypadku, gdy osoby upoważnione do reprezentowania partii politycznej umyślnie unikają ujawniania się. Do tej pory Trybunał mógł za taka osobę uznac osobe faktycznie kierującą ugrupowaniem. Przepis ten został skasowany pod pretekstem wyeliminowania możliwości nadużyć ze strony prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Ale zdaniem Fundacji brak takiego przepisu prowadzić może do znacznie bardziej niepożądanych skutków, bo projektowany przepis wskazuje partiom politycznym łatwą drogę do uniknięcia kontroli konstytucyjnej.

 

PAP