- W tej chwili w TK czekają na rozpatrzenie tak istotne elementy, jak kwestie funkcjonariuszy służby więziennej, jak dodatki dla opiekunów osób niepełnosprawnych – podkreślił Budka.


- PiS chce zmusić prezesa TK, żeby wprowadził do prac w TK te pięć osób, które nie są sędziami, które tylko w sposób nielegalny zostały przez obecną większość wybrane do składu, i od których prezydent przyjął przyrzeczenie zupełnie niepotrzebnie, bo nie są to sędziowie – ocenił zapis, że Trybunał ma podejmować decyzje w 13-osobowym składzie były minister sprawiedliwości. – To próba paraliżu TK – dodał.


Autorzy nowej ustawy argumentują, że przeniesienie siedziby Trybunału z Warszawy obniży koszty jego funkcjonowania i poprawi sytuację na rynku pracy. Trybunał miałby zostać umieszczony w jednym z miast na wschodzie Polski. Budka krytykuje ten pomysł. - Bardziej kuriozalnego, żeby nie powiedzieć gorzej, uzasadnienia nie czytałem. Jeśli TK ma być remedium na bezrobocie na ścianie wschodniej, to ja gratuluję temu, kto to pisał. To jest po prostu idiotyzm. Tego łagodniej nie da się nazwać. Tak naprawdę prezes Kaczyński ma jakąś obsesję na punkcie TK. Stworzył sobie wroga, który jest dyżurnym do bicia – wyjaśniał.