O sprawie jako pierwsza poinformowała "Gazeta Krakowska", która o nieprzepisowo zaparkowanym aucie dowiedziała się od swojego czytelnika.

 

Auto stało zaparkowane od kilku tygodni, niedaleko mieszkania Andrzeja Dudy w Krakowie. Straż miejska założyła blokadę na koło, ponieważ na chodniku nie było przepisowego 1,5 metra przejścia dla pieszych.

 

Początkowo pojawiały się wątpliwości czy samochód na pewno należy do  Andrzeja Dudy. Rozwiał je jednak dyrektor biura prasowego kancelarii prezydenta, który na tweeterze napisał, że to auto głowy państwa. Poinformował przy okazji, że Andrzej Duda odkąd został prezydentem porusza się jedynie limuzyną z kierowcą. Dodał, że ewentualny mandat zostanie szybko zapłacony.

 

 

 

 

Obietnica została dotrzymana. Czerwony golf nie blokuje już chodnika. W kolejnym tweecie Magierowski ogłosił zakończenie całej sprawy:

 

 .

 

Polsat News, Gazeta Krakowska