Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze przesłuchują świadków i dokonują oględzin. Swoje zadania wykonują także technicy kryminalistyki. Trwa ustalanie przyczyn i okoliczności tragedii, ale szczegóły będą znane dopiero po sekcji zwłok, która odbędzie się najprawdopodobniej jutro. 

 

- Badamy jak doszło do zdarzenia. Nie wykluczamy udziału osób trzecich, ale wielce prawdopodobne jest, że mamy do czynienia z rodzinną tragedią - powiedziała st. sierżant Magdalena Wiśniewska ze śląskiej policji.


Policja dostała zawiadomienie od dziadków zamordowanych chłopców. Funkcjonariusze nie mają dokładnych informacji o rodzinie, ale sąsiedzi mówią, że byli to spokojni ludzie. Mężczyzna jest górnikiem, kobieta była urzędniczką.

 

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa. Nie udziela żadnych informacji o przebiegu śledztwa.

 

Fot. PAP/Andrzej Grygiel