Sejmowa komisja ustawodawcza przeprowadziła we wtorek pierwsze czytanie projektu uchwały, który złożył klub Platformy Obywatelskiej.

 

Platforma proponuje, aby Sejm przegłosował uchwałę, w której "wzywa Prezydenta Rzeczypospolitej, Pana Andrzeja Dudę, do wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r." oraz do "pilnego wyznaczenia daty złożenia ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego".

 

Występujący w imieniu wnioskodawców Cezary Grabarczyk (PO)  przywołał uzasadnienie decyzji TK z 3 grudnia, twierdząc, że ustawa o TK (art. 21 ust. 2) nakłada na prezydenta obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania od sędziego TK.

 

Prezydent nie może decydować o obsadzie TK

 

- Przyjęcie odmiennego poglądu, przyznającego głowie państwa swobodę w zakresie decydowania o ewentualnym przyjęciu bądź nieprzyjęciu ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm, oznaczałoby wykreowanie normy ustawowej, która czyniłaby z prezydenta dodatkowy, oprócz Sejmu, organ mający prawo decydowania o obsadzie personalnej Trybunału Konstytucyjnego - powiedział polityk PO. Jego zdaniem prezydent Andrzej Duda wciąż jeszcze może "rozładować" kryzys wokół TK - wystarczy, że odbierze ślubowanie od trzech sędziów wskazanych przez poprzedni Sejm. - Prezydent ma ten klucz w garści, dlatego posłowie Platformy zwrócili się do tej izby, aby pomogła prezydentowi tę mądrą decyzję podjąć - zaznaczył Grabarczyk.

 

PiS: propozycja PO przeterminowana

 

Posłowie PiS opowiedzieli się za odrzuceniem projektu PO w pierwszym czytaniu. Stanisław Pięta (PiS) uznał propozycję Platformy za "bezprzedmiotową i nieco przeterminowaną". Argumentował, że Sejm wybrał już "wszystkich sędziów" TK. - Te osoby złożyły ślubowanie przed prezydentem, nie ma wakatów w Trybunale Konstytucyjnym. TK może orzekać w pełnym składzie, a wysoka komisja, przyjmując proponowany projekt, popadłaby w stan nonsensu prawnego - ocenił Pięta.

 

Arkadiusz Mularczyk (PiS) zarzucił opozycji, że jej działania w sprawie TK to "jedna wielka szopka". - Rozpoczęliście wojnę o Trybunał razem z Trybunałem, przygotowaliście ustawę, która - jak się okazało - jest niekonstytucyjna. Teraz państwo, gdy wybraliśmy pięciu sędziów, domagacie się, żebyśmy unieważnili wybór trzech sędziów. To naprawdę wszystko się nie trzyma kupy - powiedział Arkadiusz Mularczyk. Czy nie jest wam wstyd? Wywołaliście kryzys w państwie, teraz próbujecie budować na nim kapitał polityczny? - pytał.

 

W Dzienniku Ustaw do tej pory nie ukazała się treść tego orzeczenia. Premier Beata Szydło we wtorek w Sejmie po raz kolejny zapewniła, że zostanie ono opublikowane. W głosowaniu większość komisji poparła wniosek Pięty o odrzucenie projektu uchwały w pierwszym czytaniu.

 

PAP