Zawiadomienia ws. prezydenta Dudy złożyły do prokuratury jeszcze w listopadzie dwie osoby prywatne. Zawiadamiający twierdzili, że prezydent ułaskawiając członków kierownictwa CBA skazanych nieprawomocnie na kary więzienia, a także nie odbierając przysięgi od wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego, popełnił przestępstwo z art. 231 Kodeksu karnego. Stanowi on, że karze więzienia do 3 lat podlega funkcjonariusz publiczny, który przekracza uprawnienia lub niedopełnia obowiązku, działając na szkodę interesu publicznego.


Prezydent odpowiada tylko przed Trybunałem Stanu


W poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Przemysław Nowak poinformował, że tego dnia prokurator odmówił wszczęcia śledztwa ws. przekroczenia uprawnień przez prezydenta. - Zgodnie z art. 145 Konstytucji Prezydent RP za popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do odpowiedzialności jedynie przed Trybunałem Stanu. Oznacza to, iż Prezydent w zakresie odpowiedzialności karnej jest wyłączony spod jurysdykcji sądów powszechnych - wyjaśnił prokurator.


Jak przypomniał Nowak, przepisy procedury karnej przewidują, że nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, "gdy sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych" - z tego powodu należało odmówić śledztwa wobec prezydenta.


- W toku postępowania nie dokonano prawnokarnej oceny czynów wskazanych w zawiadomieniu. Decyzja o odmowie wszczęcia oznacza jedynie, iż zachodzi tzw. ujemna przesłanka procesowa o charakterze formalnym uniemożliwiająca merytoryczne rozpatrzenie sprawy przez prokuraturę - zaznaczył rzecznik prokuratury.


Byli szefowie CBA zostali skazani w marcu


W marcu tego roku Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał nieprawomocnie na kary więzienia czterech b. szefów CBA, w tym Kamińskiego (3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych), m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA przy "aferze gruntowej" w 2007 r. Wszyscy skazani zostali ułaskawieni przez prezydenta.


8 października Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego: trzech w miejsce tych, których kadencja zakończyła się w listopadzie, i dwóch - w miejsce tych, których kadencje kończyły się na początku grudnia. 3 grudnia TK - oceniając ustawę o Trybunale - orzekł, że konstytucyjna jest podstawa prawna, która pozwoliła wybrać 3 sędziów na miejsca zwolnione w poprzedniej kadencji, a nielegalny był wybór sędziów na kadencje rozpoczynające się w grudniu. TK podkreślił, że trzech prawidłowo wybranych sędziów powinno być "niezwłocznie" zaprzysiężonych.


Prezydent Duda dotąd nie zaprzysiągł trzech sędziów wybranych w październiku; zaprzysiągł zaś pięć osób wybranych przez Sejm obecnej kadencji, krótko po tym jak Izba podjęła uchwały unieważniające wybór całej piątki w poprzedniej kadencji. Wyrok TK z 3 grudnia wciąż nie został opublikowany.


PAP