Jarosław Kaczyński zapowiedział, że już niedługo w miejscu, gdzie na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie stał krzyż, stanie tablica. - Będzie to miejsce i ten krzyż upamiętniała, upamiętniała prezydenta Rzeczpospolitej Lecha Kaczyńskiego – tłumaczył.

 

Prezes PiS prosił o to, aby pamiętać, że sprawa, "o którą walczymy bezpośrednio i co miesiąc, to tylko fragment większej sprawy. Sprawy Polski". - A tu przed nami długa i trudna droga – ocenił Kaczyński, a tłum zaczął skandować "Damy radę!".

 

- Damy radę, jeśli będziemy zdeterminowani. Jeśli pokażemy tym wszystkim, którzy bijąc wszelkie rekordy hipokryzji, krzyczą o łamaniu demokracji, o zagrożeniu dla Polski, że ta droga, którą idziemy, jest drogą wielu Polaków, większości naszego narodu – mówił prezes Kaczyński.

 

Kaczyński dodał, że aby to pokazać "13 grudnia ruszymy jak zwykle w marszu, który będzie upamiętniał ten straszny dzień, 13 grudnia 1981 roku, ale będzie wyrażał wolę doprowadzenia do silnej RP do końca". - Mówiłem to niejeden raz i powtarzam także dzisiaj, powiedzmy Polsce, że Ci którzy chcą nas oszukać nie znajdą poparcia, a ci którzy chcą dobra RP to poparcie znajdą i zwyciężą – podsumował Jarosław Kaczyński.