W Tajlandii obowiązuje prawo lèse-majesté, według którego każdy, kto obraża króla, królową, następcę tronu lub regenta, może zostać skazany na 15 lat więzienia za każde z przestępstw. W sumie wyrok może być więc znacznie wyższy.

 

Sprawy związane z tym prawem rozpatruje sąd wojskowy. Apelacja jest zabroniona.

 

Według policji Thanakorn zamieścił na swoim profilu infografikę oskarżającą władze o przyjmowanie łapówek przy budowie parku Rajabhakti. Mężczyzna przyznał się do tego, że widział zdjęcie na Facebooku, i że udostępnił je.

 

"Dowody" znaleziono po przeszukaniu w domu mężczyzny i skonfiskowaniu jego komputera.

 

To nie pierwsza tego typu sprawa w Tajlandii. W sierpniu inny mieszkaniec tego kraju - Pongsak Sriboonpeng - został skazany na 30 lat więzienia. To najsurowszy wyrok do tej pory wykonany w związku z prawem lèse-majesté.

 

 

mashable.com, Bangkok Post