Samo zwycięstwo w Neapolu nie gwarantuje sukcesu. By Legia awansowała, w innym spotkaniu jej grupy FC Midtjylland musi zremisować z FC Brugge.

 

Gwiazdy Napoli na ławce rezerwowych

 

Zdecydowanym faworytem czwartkowego spotkania są piłkarze Napoli. Włoska drużyna jako jedyna w tym sezonie LE, wygrała wszystkie dotychczasowe mecze fazy grupowej i ma bilans bramek 17-1. Na korzyść wicemistrza Polski może przemawiać fakt, że pewni już pierwszego miejsca w tabeli rywale mogą oszczędzać najlepszych piłkarzy. Według włoskich mediów nie zagrają m.in. Gonzalo Higaun i Marek Hamsik.

 

- Nie wiem, skąd informacja o tym, że wystawią rezerwowy skład. Moim zadaniem jest to, by wybrać skład Legii. Szkoleniowiec rywali ma takie samo zadanie w odniesieniu do swojej drużyny. Przecież nie gramy z poszczególnymi zawodnikami, tylko z całą ekipą - skomentował Czerczesow.

 

O awans walczą trzy drużyny

 

Legioniści przystąpią do czwartkowego spotkania po dwóch kolejnych zwycięstwach w ekstraklasie: z Wisłą Kraków 2:0 i Górnikiem Łęczna 2:1.

 

- Takie wygrane jak ta w Krakowie dają drużynie dodatkową motywację. Mecz z Napoli to inna bajka, inne rozgrywki. Mamy świadomość tego, że rywale chcą zdobyć komplet punktów, ale o awans z drugiego miejsca wciąż walczą trzy drużyny. Musimy odciąć się od tego, co robią Włosi i skupić na sobie. Tylko w taki sposób mamy szansę na korzystny rezultat - ocenił Rosjanin. Początek czwartkowego spotkania o godz. 19:00.

 

PAP