Do zdarzenia doszło podczas meczu Sevilla FC - Juventus Turyn (1:0). Na początku drugiej połowy Sturaro przypadkowo nadepnął na rękę Krychowiaka. Ręka zaczęła krwawić. Nie zważając na to Polak grał w spotkaniu do końca. Wygląda także na to, że nie zamierza odpoczywać na zwolnieniu lekarskim.

 

W środę piłkarz poinformował na Twitterze, że z ręką "wszystko w porządku i jest już gotowy na sobotni mecz." Będzie to spotkanie ze Sportingiem Gijon. Dzięki wygranej, klub z Andaluzji zajął trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzów. Oznacza to, że wiosną zagra w Lidze Europy.

 

 

polsatsport.pl