Wyjątkowo zacięty mecz zakończył się wygraną Wizards w praktycznie ostatniej chwili. Na 2,5 minuty przed końcem gry był remis 103:103, ale od tego czasu zawodnicy Heat ani razu nie trafili do kosza.

 

W ekipie Wizards znów zabrakło Gortata z powodu choroby matki. Stołeczną drużynę do wygranej poprowadził John Wall, który zdobył 26 punktów. Po 21 "oczek" uzyskali zaś Bradley Beal i rezerwowy Gary Neal. Z kolei Otto Porter miał 13 pkt i 14 zbiórek.

 

Z bilansem dziewięciu wygranych i dziesięciu porażek "Czarodzieje" zajmują 12. miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej.

 

Niecodzienna porażka

 

Nietypowym wynikiem zakończyło się inne poniedziałkowe spotkanie - pomięzy Philadelphia 76ers a San Antonio Spurs. "Szóstki" przegrały różnicą aż 51 pkt (68:119). Jedynie w trzeciej kwarcie nawiązały w miarę wyrównaną walkę, ulegając Spurs ośmioma punktami.

 

Według amerykańskich statystyków, w historii NBA były tylko cztery mecze zakończone większą różnicą. Rekord ustanowiono 2 stycznia 1993 roku w spotkaniu Sacramento - Philadelphia, którw gospodarze wygrali 154:98. Dwa miesiące później tym razem zespół Seattle SuperSonics wygrał 56-punktami - z Philadelphia 76ers, 149:93.

 

Wyniki poniedziałkowych meczów NBA:

 

Charlotte Hornets - Detroit Pistons 104:84
Chicago Bulls - Phoenix Suns 101:103
Miami Heat - Washington Wizards 103:114
Milwaukee Bucks - Portland Trail Blazers 90:88
Minnesota Timberwolves - Los Angeles Clippers 106:110
New Orleans Pelicans - Boston Celtics 93:111
New York Knicks - Dallas Mavericks 97:104
Philadelphia 76ers - San Antonio Spurs 68:119
Toronto Raptors - Los Angeles Lakers 102:93