Po bardzo słabej pierwszej połowie i dużo lepszej drugiej, Polki wygrały z o wiele niżej notowanymi Chinkami 29:24.

 

Po pierwszym strzale Karoliny Kudłac-Gloc na następnego gola w wykonaniu biało-czerwonych trzeba było czekać aż do dziesiątej minuty. Azjatki w tym czasie zdobyły cztery bramki. Po kwadransie gry Chinki prowadziły już 6:3. Na wyrównanie 7:7 trzeba było czekać do dwudziestej minuty.

 

Pięć minut później Polki po raz drugi w tym meczu objęły prowadzenie (11:10). Po pierwszej połowie biało-czerwone schodziły do szatni wygrywając zaledwie 12:11. Po przerwie nasze zawodniczki obudziły się i w ciągu trzech minut zdobyły pięć bramek z rzędu doprowadzając do stanu 18:12.

 

Polki straciły następnie trzy kolejne bramki i selekcjoner poprosił o czas. W 42. min było już tylko 18:16 dla Polski. Chinki jednak popełniały proste techniczne błędy, podczas gdy ich rywalki wzmocniły obronę i zanotowały kolejną pięciobramkową serię (23:16). W końcowych dziesięciu minutach Polki pilnowały wyniku, doprowadzając drużynę do wygranej wynikiem 29:24.

 

Wcześniej Polki, które rywalizują w grupie B, wygrały z Kubą 27:22 i uległy Szwedkom 30:31.

 

W środę o godzinie 18:30 Polki zagrają z reprezentacją Angoli.

 

PAP