- Królową sejmu jest arytmetyka. Można nie mieć racji, ale można przegłosować, co się chce, jeśli ma się większość. A pan prezydent wyraźnie sprzyja partii rządzącej - powiedział Leszek Miller w programie "To był dzień" w Polsat News.

 

Najcięższe słowa zachować na później

 

Zdaniem szefa SLD to, co się teraz dzieje, nie jest zamachem na demokrację. - Razi mnie nadużywanie wielkich słów. To trochę przypomina sytuację, gdy ktoś dla kawału, kąpiąc się, nagle krzyczy: ratunku, za chwilę się utopię. Za pierwszym, drugi i trzecim razem ruszają zastępy ratowników, ale za czwartym nikt się nie ruszy, a właśnie wtedy ten ktoś naprawdę się topi - powiedział przewodniczący SLD. Zasugerował, aby opozycja zachowała "najcięższe słowa" na sytuację, która będzie tego wymagała.

 

"Pomysły z domu wariatów"

 

Były premier odniósł się do również do słów wiceministra obrony narodowej, Tomasza Szatkowskiego, który powiedział w programie "Prawy do Lewego" na antenie Polsat News 2, że Polska analizuje i rozważa przystąpienie do programu udostępniania broni jądrowej.

 

- To jest jakiś żart albo jakieś brednie. Tendencje światowe są odwrotne, w NATO również. Świat raczej stara się ograniczyć rozprzestrzenianie się broni jądrowej i ograniczyć liczbę państw dysponujących tą bronią, niż do klubu atomowego włączać nowe państwa - powiedział Leszek Miller. Jego zdaniem, nawet jeśli Polska występowałaby z takimi propozycjami, to w NATO zostaną one wyśmiane. Były premier zastanawiał się również, do czego Polsce broń atomowa. - To są jakieś pomysły z domu wariatów - stwierdził.

 

Do słów wiceministra Tomasza Szatkowskiego odniósł się już wcześniej resort obrony narodowej, który poinformował, że nie trwają prace nad przystąpieniem Polski do programu udostępniania broni jądrowej.

 

"Wypowiedź wiceministra Tomasza Szatkowskiego zawartą w wywiadzie dla Polsat News 2 należy rozpatrywać w kontekście pojawiających się ostatnio komentarzy poważnych ośrodków analitycznych na Zachodzie, wskazujących na deficyt zdolności odstraszania nuklearnego NATO na jego wschodniej flance. W komentarzach tych sugerowane są różne możliwe rozwiązania, w tym rozszerzenie porozumienia o współdzieleniu taktycznej broni nuklearnej NATO" - napisano w oświadczeniu MON.