Wiceprezes Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto sędzia Łukasz Kalawski poinformował, że decyzja o aresztowaniu została podjęta ze względu na zagrożenie surową karą oraz możliwość utrudniania śledztwa i obawę ukrywania się. Zaznaczył, że materiał dowodowy w sprawie "w wystarczająco wysokim stopniu uprawdopodabnia", że Adam Z. zabił poszukiwaną Ewę Tylman. Orzeczenie nie jest prawomocne, a Adamowi Z. przysługuje odwołanie do Sądu Okregowego. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuraura.

 

 

Kobieta zaginęła w Poznaniu 23 listopada, gdy wracała do domu po imprezie integracyjnej z pracownikami. Odprowadzał ją kolega, Adam Z. Po raz ostatni sylwetkę Ewy Tylman zarejestrowały kamery monitoringu około godziny 3:20 w okolicach ul. Mostowej niedaleko mostu Rocha. To m.in. w tej okolicy prowadzone są obecnie intensywne poszukiwania ciała kobiety, w których biorą udział płetwonurkowie przeszukujacy koryto rzeki Warty. Do poszukiwań używany jest sonar.

 

Mężczyzna, któremu grozi dożywocie, nie przyznaje się do winy. Adam Z. został zatrzymany po przeprowadzonym w nocy z wtorku na środę tzw. eksperymencie procesowym, polegającym m.in. na odtworzeniu drogi, jaką pokonała wracająca nocą do domu zaginiona. W czwartek prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa kobiety. Podejrzenia śledczych wzbudził m.in. fakt, że mężczyzna wielokrotnie zmieniał zeznania. Śledczy uważają, że Adam Z. działał sam.

 

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk, wideo: Polsat news