Orędzie prezydenta Putina do Zgromadzenia Federalnego, czyli dwóch izb parlamentu, rozpoczęło się w czwartek od minuty ciszy w hołdzie rosyjskim żołnierzom, którzy zginęli w Syrii. Putin podziękował wojskowym walczącym z terroryzmem. Wystąpienia programowego prezydenta wysłuchało ponad tysiąc osób.

 

Gospodarz Kremla oświadczył, że jego kraj nie zapomni zestrzelenia przez Turcję rosyjskiego bombowca. Zaznaczył, że jeśli ktoś sądzi, że rosyjska reakcja będzie ograniczona do sankcji handlowych, to głęboko się myli. Dodał również, że Rosja nie może ignorować pomocy udzielanej przez Turcję terrorystom. Powiedział, że rosyjskie siły zbrojne w Syrii walczą o bezpieczeństwo swojej ojczyzny.

 

Napięcie w stosunkach turecko-rosyjskich utrzymuje się od ubiegłego tygodnia, gdy Turcja zestrzeliła rosyjski Su-24. Władze w Ankarze twierdzą, że maszyna wtargnęła w turecką przestrzeń powietrzną, Moskwa zaś, że samolot pozostawał w przestrzeni powietrznej Syrii.

 

 

"Sytuacja w gospodarce jest skomplikowana"

 

Odnosząc się do sytuacji gospodarczej w kraju Putin stwierdził, że jest ona skomplikowana, lecz nie krytyczna, ponieważ dostrzega on pewne pozytywne tendencje. Podkreślił jednak, że Rosja powinna być gotowa na to, że przez dłuższy czas ceny ropy naftowej nie wzrosną, a ograniczenia zewnętrzne mogą się przeciągnąć. Zdaniem Putina w tej sytuacji nie do przyjęcia jest pozycja wyczekująca.

 

Oprócz senatorów i deputowanych zaproszenia na uroczyste przemówienie otrzymali członkowie rządu, najważniejsi współpracownicy Putina, przewodniczący parlamentów regionalnych, prezesi Sądu Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, prokurator generalny, prezes Izby Obrachunkowej, przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, członkowie Rady Państwowej, tj. prezydenci i gubernatorzy regionów tworzących Federację Rosyjską, a także najwyżsi dowódcy wojskowi, dostojnicy religijni, szefowie organizacji pozarządowych i redaktorzy naczelni największych mediów.

 

Reuters, PAP