Po dwóch seriach spotkań obie ekipy miały na koncie po trzy punkty - zgodnie wygrywały w starciach z Duklą Liberec. Skra triumfowała w Czechach 3:0, a siatkarze Knack Roeselare wygrali we własnej hali 3:1. Obie ekipy bez większego powodzenia rywalizowały z liderem grupy E Cucine Lube Civitanova. Belgowie przegrali we Włoszech 1:3, a Skra w takim samym stosunku uległa rywalom w Atlas Arenie. Wyniki dwóch kolejek spotkań wskazywały więc, że rywalizacja polsko-belgijska może zadecydować o tym, kto zajmie drugie miejsce w grupie E.

 

W premierowej odsłonie bełchatowianie wypracowali sobie trzy punkty zaliczki na pierwszej przerwie technicznej, ale w środkowej części seta roztrwonili przewagę. Goście dwukrotnie uzyskiwali prowadzenie (13:14, 17:18). W końcówce bełchatowianie grali już pewniej, odskoczyli rywalom i po asie serwisowym Facundo Conte prowadzili już 23:20, a po technicznym ataku Mariusza Wlazłego mieli piłkę setową. Chwila dekoncentracji w końcówce i goście byli bliscy wyrównania, ale Joppe Paulides serwując w siatkę dał gospodarzom decydujący punkt. Bełchatowianie mieli w tym secie problemy z przyjęciem, popełniali błędy własne, ale nadrabiali skuteczną grą w ataku.

Drugi set to nadal festiwal błędów własnych obu ekip. Znów goście odrobili straty w środkowej części i wywalczyli punkt przewagi na drugiej przerwie. W końcówce wynik długo oscylował wokół remisu (19:19, 23:23). Pierwszą piłkę setową, przy stanie 23:24, mieli goście, ale dzięki skutecznej grze Mariusza Wlazłego i odrobinie szczęścia seta wygrali bełchatowianie. Wynik tej odsłony na 27:25 ustalił Karol Kłos, zatrzymując atak Pietera Coolmana.

Trzecia partia nie przyniosła już większych emocji i zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Skry. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę od początku seta (4:1, 8:3) i utrzymywali dystans w środkowej części seta. W końcówce nie było większych emocji, bełchatowianie wystrzegali się błędów, grali skutecznie w ataku i pewnie triumfowali 25:18. We wtorek 15 grudnia PGE Skra i Knack Roeselare zmierzą się w Belgii w następnej kolejce Ligi Mistrzów.

 

PGE Skra Bełchatów - Knack Roeselare 3:0 (25:23, 27:25, 25:18)

 

PGE Skra: Michał Winiarski, Karol Kłos, Nicolas Uriarte, Facundo Conte, Mariusz Marcyniak, Mariusz Wlazły, Robert Milczarek (libero) oraz Nicolas Marechal, Kacper Piechocki (libero).

Knack: Ruben van Hirtum, Pieter Coolman, Hendrik Tuerlinckx, Matthijs Verhanneman, Johanes Paulides, Angel Trynidad, Stijn Dejonckheere (libero) oraz Leonis Dedeyne, Stijn D’Hulst.