Zarząd miasta nad laguną wyraził przekonanie, że zastosowane środki bezpieczeństwa nie mogą przekreślić słynnej weneckiej tradycji.

Postulaty zakazu noszenia masek, jednego z symboli miasta i karnawału, zostały uznane w mediach za nie do pomyślenia. Prowadzono dyskusje, w których dominowały opinie, że jest to wręcz niewyobrażalne i może tylko zniechęcić turystów do przyjazdu. Dlatego burmistrz zaapelował do Włochów i cudzoziemców, by jak co roku przyjechali bawić się nad Canal Grande.

 

Zapowiedziano zarazem, że w czasie karnawału na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku, przyciągającego co roku dziesiątki tysięcy turystów z całego świata kontrole będą nadzwyczaj skrupulatne. To zaś oznacza, że uczestnicy największej w Europie zabawy pod gołym niebem, ukrywający się za maskami powinni liczyć się z licznymi utrudnieniami.

 

Specjalne środki ostrożności

 

Szczególnym nadzorem ze strony sił porządkowych i wszelkich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, w tym wojska, objęto okolice placu Świętego Marka. - Mimo tych nadzwyczajnych kroków Wenecja pozostanie miastem otwartym - obiecują władze, które uzgodniły ich szczegóły z MSW.

 

- Jest to miasto specjalne i zatem powinno też mieć specjalną ochronę - powiedział włoski minister spraw wewnętrznych Angelino Alfano przedstawiając szczegóły przygotowanego po zamachach w Paryżu planu pod hasłem "Wenecja miastem bezpiecznym".

 

PAP