Ważna próba ogólnopolska liczyła 3526 uczniów ostatnich klas gimnazjów, czyli w wieku 15-16 lat i 2770 uczniów drugich klas szkół ponadgimnazjalnych (17-18 lat.). Celem badania jest monitorowanie natężenia używania przez młodzież substancji psychoaktywnych - alkoholu, narkotyków, dopalaczy.

 

Aż 84 proc. 15-16-latków deklaruje, że piło już alkohol. Odsetek młodych osób, które przyznają, że silnie się upiły w ciągu miesiąca przed badaniem wynosi 13 proc.

 

To dane polskiej edycji tegorocznego Europejskiego Programu Badań Ankietowych w Szkołach na temat Używania Alkoholu i Narkotyków, zwanego ESPAD. Badanie to powtarzane jest co cztery lata.

 

W porównaniu z poprzednim badaniem, odsetek młodych ludzi zaglądających do kieliszka nieco się zmniejszył.

 

- Prawdziwym wyzwaniem dla nowego rządu jest utrzymanie tego trendu spadkowego - powiedział Jarosław Pinkas, wiceminister zdrowia.

Podkreślił też konieczność działań profilaktycznych w szkołach, uczenie młodzieży asertywności, odmawiania i "gigantyczną rolę mediów w pokazywaniu właściwych postaw i zagrożeń".

 

Marihuana coraz bardziej popularna

 

Do stosowania tzw. dopalaczy przyznaje się 10 proc. młodszej młodzieży (15-16 lat) i 13 proc. starszej (17-18 lat).

 

Popularniejsze jest korzystanie z przetworów konopi. Wśród grupy młodszej jest 25 procent ich użytkowników, a w grupie starszej - 43 procent. Co więcej, liczba użytkowników takich narkotyków zwiększyła się w ciągu czterech lat, jakie minęły od poprzedniego badania ESPAD.

 

Odnosząc się do danych wskazujących na wzrost konsumpcji marihuany wiceminister zdrowia powiedział, że "w resorcie zdrowia, tak jak chyba we wszystkich takich resortach na świecie, nie mówi się w tej chwili o czymś, co nie wiadomo dlaczego zafunkcjonowało, jako +marihuana medyczna+. Nie ma żadnych danych naukowych, że istnieje marihuana medyczna. Będziemy prowadzić badania, tak jak wiele krajów na świecie (…) i jeżeli się pojawią twarde dane medyczne, że możemy mówić o marihuanie medycznej, będziemy o niej mówić" - podkreślił Pinkas.

 

PAP