- O zakładzie wiedzieliśmy juz przed starciem - mówił o nim Peter Fury. Wujek i jednocześnie trener Tysona opowiadał w mediach, że jego podopieczny założył się ze swoim krewnym o wynik sobotniej walki. Tyson postawił 200 tys. na siebie, a członek jego rodziny na Kliczkę.  Zwycięzca zebrał wszystko.

 

Nieoczekiwana wygrana

 

W sobotę w Dusseldorfie Tyson Fury jednogłośnie pokonał na punkty Władimira Kliczkę i odebrał mu mistrzowskie pasy federacji IBF, WBO, WBA i IBO. Jak sam przyznał, nie spodziewał się, że "pozwolą mu wygrać".

 

Za udział w walce zarobił ok. 5 mln funtów.

 

polsatnews.pl