Tygrys ma na imię Amur i mieszka w parku safari znajdującym się w Rosji, w Rejonie Szkotowskim, ok. 70 km na północny wschód od Władywostoku. Pracownicy parku twierdzą, że zazwyczaj nie ma on kłopotów z polowaniem na zwierzęta, które jako posiłki wpuszczają mu na wybieg. - Amur najbardziej lubi uganiać się za zającami i kozami. Dlatego właśnie kilka dni temu dostał kozę - mówi jeden z pracowników parku.  

 

Ku olbrzymiemu zaskoczeniu, tygrys zapałał do kozy sympatią. Oddał jej nawet swoje zadaszone legowisko. Zwierzęta codziennie rano chodzą na wspólny spacer i są właściwie nierozłączne. Pracownicy parku nazywają sytuację kuriozalną, ale na razie, dali kozie na imię Timur i obserwują rozwój akcji. Można się tylko obawiać, że przyjaźń drapieżnika z roślinożercą przetrwa tylko do chwili gdy tygrys zgłodnieje.