- To jest ważny czas, ponieważ wczoraj w Sejmie, w parlamencie, widzimy jak państwo polskie jest zawłaszczane, jak demokracja jest używana przez jedną partię polityczną, przez PiS, żeby iść na skróty - powiedział Schetyna.

 

- Widzieliśmy zamach na służby, podniesienie ręki na Trybunał Konstytucyjny, są zapowiedzi wpływów na media publiczne. Dlatego dzisiaj mówimy: nie ma zgody na to - oświadczył b. szef MSZ.

 

Zadeklarował, że PO "postawi tamę takim działaniom, takiej chęci zawłaszczania Polski". - W ciągu następnych dni będziemy uruchamiać obywatelską aktywność, wszystkie inicjatywy, które będą temu służyć, które będą chciały podzielić nasze zdanie, ale też pokazać, że w Polsce nie ma zgody na ograniczenie polskiej wolności, nie ma zgody na ograniczenie politycznej i publicznej przyzwoitości. Wszystkie takie inicjatywy i aktywności (Platforma - red.) będzie wspierać - powiedział polityk PO.

 

Ocenił, że obecnie "niektórzy pod znakiem zapytania" stawiają pozycję Polski w Europie, którą przez ostatnie osiem lat budowały rządy Platformy. - Żeby oczekiwać solidarności od krajów europejskich, Polska musi być solidarna. Dzisiaj, jeżeli odbieramy takie sygnały odnośnie relacji polsko-niemieckich czy polsko-rosyjskich, to mówimy: nie - podkreślił Schetyna.

 

Zapowiedział, że PO będzie "bardzo dokładnie monitorować polską politykę zagraniczną". "Będziemy wskazywać błędy i będziemy dawać gwarancję, że ta polityka zagraniczna i polityka Polski zawsze będzie proeuropejska, zawsze będzie z Europą solidarna, zawsze będzie podmiotowa" - mówił były minister spraw zagranicznych.

 

Poparcie od dwóch frontów PO

 

Schetyna podczas dzisiejszej konferencji otrzymał poparcie ze strony posła PO Ireneusza Rasia - reprezentanta skrzydła konserwatywnego oraz byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza – będącego twarzą liberałów w PO. Ich poparcie może znacznie wpłynąć na liczbę głosów ze strony członków dwóch światopoglądowych frakcji w partii.

 

- Stoimy razem ponad podziałami po to, żeby Platforma była partią dynamiczną, silną, ofensywną, żeby przez najbliższe cztery lata, trudne dla Polski i trudne dla Platformy, Platformie liderował człowiek, o którym mówią czasem: "niebezpieczny", ale takiego lidera nam trzeba – przekonywał Arłukowicz.

 

Z kolei zdaniem Rasia, Schetyna to szansa na nowe otwarcie dla PO, także na bliskie mu wartości konserwatywne. - Cieszę się, że Grzegorz i Bartek zechcieli przyjąć zaproszenie tu, do Krakowa, bo tu bije serce prawdziwego, dobrego konserwatyzmu. Chcemy mieć normalne relacje z Kościołem, chcemy debatować również z tymi, którzy walczyli o Polskę w czasach solidarności i wcześniej, z kombatantami, z ludźmi z Solidarności lat 80. Chcemy z nimi nawiązać kontakt, chcemy być aktywni podczas świąt narodowych tak, żeby ten patriotyzm nie dzielił - podkreślił Raś.

 

Zgodnie z listopadową uchwałą Rady Krajowej dot. organizacji wyborów szefa Platformy, do 30 listopada jest czas na zgłaszanie kandydatur na przewodniczącego. Głosowanie internetowe rozpocznie się 2 grudnia, a zakończy pięć dni później. Do 20 grudnia działacze PO będę mieli z kolei czas na dostarczenie głosów listownie. 24 stycznia mają zostać ogłoszone wyniki głosowania. Gdyby potrzebna była II tura wyborów, głosowanie w niej rozpoczęłoby się pod koniec lutego, a jej rezultaty znane byłyby 12 marca.

 

PAP