- Niestety nasi partnerzy nie są obecnie gotowi do działania w formacie jednej koalicji - powiedział dziennikarzom rzecznik Władimira

Putina.

 

Jak podkreślił, niezależnie od tego Rosja "zostawia drzwi otwarte i podtrzymuje gotowość i chęć współpracy w dowolnym formacie, na który będą gotowi nasi partnerzy".

 

Dzień wcześniej w Moskwie przebywał z wizytą prezydent Francji Francois Hollande. Prezydent Rosji Władimir Putin od lata forsuje ideę szerokiej koalicji, włączającej wszystkie strony walczące z dżihadystami, a Hollande prowadzi ofensywę na rzecz wspólnego frontu od zamachów w Paryżu 13 listopada.

 

Punktem spornym pozostaje m.in. przyszłość syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada, który według krajów Zachodu powinien odejść, a według Rosji - stanowić element rozwiązania syryjskiego konfliktu.

 

Rzecznik Kremla oświadczył też, że rosyjskie lotnictwo prowadzi operację na terytorium Syrii bez żadnych ograniczeń. Nie potwierdził informacji o porozumieniu ze stroną turecką w sprawie ograniczenia lotów w rejonie granicy, aby uniknąć kolejnych incydentów. We wtorek 24 listopada tureckie myśliwce F-16 zestrzeliły rosyjski bombowiec Su-24, który - zdaniem władz Turcji - przekroczył Syryjską granice i wleciał na terytorium Turcji.

 

Pieskow potwierdził także, że turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan zaproponował Putinowi spotkanie w Paryżu w poniedziałek, kiedy rozpoczyna się szczyt klimatyczny. Nie sprecyzował, czy do spotkania dojdzie.

 

PAP