W ósmej minucie na 1:0 dla Bayernu trafił Brazylijczyk Douglas Costa. Lewandowski wpisał się na listę strzelców w 16. minucie meczu grupy F w Monachium, po strzale prawą nogą z linii pola karnego. Piłka trafiła do niego przypadkiem, po uderzeniu Francuza Kingsleya Comana. Na 3:0 podwyższył w 20. Thomas Mueller, a wynik ustalił w 70. Coman. Wówczas gospodarze grali już w dziesiątkę, ponieważ czerwoną kartkę zobaczył Holger Badstuber.


Mueller oraz Lewandowski mają po pięć trafień w tym sezonie Champions League i dołączyli do Cristiano Ronaldo z Realu, Artema Dziuby z Zenita oraz Luisa Suareza z Barcelony, którzy byli dotychczasowymi liderami klasyfikacji strzelców. Polak zdobył w karierze 28 bramek w 25 występach w LM.


W drugim meczu tej grupy Arsenal wygrał w Londynie z Dinamem Zagrzeb 3:0. "Kanonierzy" mają sześć punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli. Bayern zgromadził 12 punktów, a Dinamo ma trzy.


Broniąca tytułu Barcelona nie musiała nawet wychodzić na boisko na mecz z Romą, aby zapewnić sobie awans do 1/8 finału z grupy E. Uzyskała go dzięki remisowi BATE z Bayerem Leverkusen 1:1 w Borysowie w spotkaniu, które rozpoczęło się o godz. 18 (Sebastian Boenisch był rezerwowym gości). Przed pierwszym gwizdkiem na Camp Nou Barcelona miała 10 punktów, o pięć więcej od wtorkowego rywala oraz zespołu z Niemiec i o sześć od BATE.


Kanonada na Camp Nou


Rozpędzeni po ligowym wyjazdowym zwycięstwie nad Realem Madryt 4:0 Katalończycy ponownie zachwycili swoich kibiców, a w rolach głównych wystąpiło jak zwykle ofensywne trio: Urugwajczyk Luis Suarez, Brazylijczyk Neymar oraz powracający do zdrowia po blisko dwóch miesiącach przerwy Argentyńczyk Lionel Messi. W starciu z nimi bramkarz gości Wojciech Szczęsny nie miał tego dnia żadnych szans.


Suarez wpisał się na listę strzelców w 15. i 44. minucie. Za pierwszym razem trafił do pustej bramki po akcji zespołowej, za drugim - popisał się silnym strzałem z woleja z kilkunastu metrów. Messi pokonał Szczęsnego "podcinką" w 18. minucie oraz w 60. po dwóch próbach - pierwszą polski bramkarz obronił.


Były to gole numer 78 i 79 Argentyńczyka w historii występów w Champions League. Więcej - o trzy - ma tylko Cristiano Ronaldo, który będzie mógł poprawić dorobek w środę, gdy "Królewscy" zmierzą się we Lwowie z Szachtarem Donieck.


Na listę strzelców wpisali się także Gerard Pique (w 56. minucie), po asyście Messiego oraz Brazylijczyk Adriano (77.), który trafił do siatki po tym, jak Szczęsny obronił rzut karny wykonany przez Neymara.


Roma również zmarnowała "jedenastkę" - w 82. minucie strzał Bośniaka Edina Dżeko obronił Marc-Andre ter Stegen. Dżeko zdobył jednak tego dnia gola po strzale głową w doliczonym czasie gry.

 

PAP