Projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości określającego nowy regulamin urzędowania sądów powszechnych powstał pod koniec października, obecnie jest on konsultowany. To już drugi regulamin sądów przygotowany w tym roku. Poprzedni - obszerne liczące ponad 100 stron rozporządzenie regulujące wewnętrzną organizację sądów - został ogłoszony przez ministra sprawiedliwości w końcu czerwca i obowiązuje od 8 lipca.


Przygotowanie projektu nowego regulaminu okazało się jednak konieczne, gdyż trzeba dostosować to rozporządzenie do ustaw wchodzących w życie od 2016 roku. Chodzi o powrót asesorów, powołanie zespołów sądowych specjalistów, a także wzrost znaczenia mediacji. Nowy regulamin - według planów - miałby wejść w życie od 1 stycznia 2016 r. wraz z ustawami, do których dostosowuje funkcjonowanie sądów.


"Nie na miejscu i nie brzmi poważnie"


Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" w swej obszernej opinii zaznaczyła, że część jej uwag do omawianego projektu było już formułowanych przy okazji konsultacji obecnie obowiązującego regulaminu.


Zgodnie z aktualnymi zapisami regulaminu odnoszącymi się do ułaskawień, "jeżeli postanowienie o ułaskawieniu dotyczy skazanego pozostającego na wolności, sąd pierwszej instancji bądź sąd penitencjarny zwraca się pisemnie do ułaskawionego o przybycie do sądu w oznaczonym terminie w celu wręczenia odpisu postanowienia o ułaskawieniu. W takim wypadku odpis postanowienia o ułaskawieniu wręcza skazanemu prezes sądu lub upoważniony sędzia".


"Wręczenie odpisu postanowienia o ułaskawieniu może nastąpić w uroczystej formie. Z wręczenia odpisu postanowienia o ułaskawieniu sporządza się notatkę, którą włącza się do akt sprawy" - dodano w regulaminie.


Regulację taką powtórzono w konsultowanym obecnie projekcie, co krytycznie oceniła Iustitia. "Brak jest tu jakiegokolwiek uzasadnienia aksjologicznego, nie mówiąc już o tym, że przepis nie określa, na czym ma polegać uroczysta forma wręczenia postanowienia" - zaznaczono w opinii. Dodano, że "proponowany przepis jest nie na miejscu i nie brzmi poważnie".

 

"Skazany ułaskawiony jest taką samą stroną postępowania jak wiele innych osób, a ułaskawienie nie jest nagrodą państwową za zasługi" - podkreśla Iustitia. 


PAP