Minister zaznaczył, że kontrola będzie dotyczyła działalności Komisji w okresie od 23 marca, czyli od złożenia wniosku do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

 

Jak podkreślił minister, SK bank (to nazwa handlowa Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa z siedzibą w Wołominie) od lat podlegał nadzorowi KNF, która posiadała "wszelkie uprawnienia do weryfikacji dokumentów dostarczonych przez bank". W sierpniu bank uzyskał kredyt w wysokości 500 mln zł, udzielony przez Narodowy Bank Polski, który został częściowo poręczony przez Ministra Finansów.

 

Resort poinformował, że 10 sierpnia Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o ustanowieniu w banku od 11 sierpnia zarządu komisarycznego; 21 listopada KNF zawiesiła działalność SK banku oraz wystąpiła w poniedziałek, 23 listopada, do właściwego sądu z wnioskiem o ogłoszenie jego upadłości.

 

"Bank koncentrował kredyty, zarząd ukrywał ryzyko"

 

"Aktywa banku nie wystarczają na zaspokojenie jego zobowiązań. Zgłoszenie wniosku o upadłość wynika z faktu, że w wyznaczonym przez Komisję terminie nie zgłosił się żaden bank gotowy uczestniczyć w procesie przejęcia SBRzR" - poinformowała KNF.

 

- "Statutowe władze SBRzR funkcjonujące do czasu wprowadzenia zarządu komisarycznego dopuściły się nieprawidłowości w zarządzaniu ryzykiem kredytowym ujawnionych przez inspekcje KNF. Nieprawidłowości te znalazły odzwierciedlenie w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa". Postępowanie karne w sprawie banku prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.

 

Według KNF, "w przygotowanym programie poprzedni zarząd ukrył występujące w banku ryzyko".  "(...) Z ustaleń zarządu komisarycznego wynika, że bilans banku wykazywał na dzień 10 sierpnia 2015 r. ujemne kapitały własne oraz odpisy na należności od sektora niefinansowego w wysokości około 1,44 mld złotych (wartość wszystkich należności od sektora niefinansowego wyniosła około 2,8 mld złotych). Poprzedni zarząd SBRzR dopuścił do nadmiernej koncentracji kredytów, nie ujawniał pośrednich powiązań pomiędzy finansowanymi przez bank kredytobiorcami i przyjmował jako podstawę pomniejszeń podstawy tworzenia koniecznych rezerw na pokrycie ryzyka kredytowego nieadekwatne zabezpieczenia" - uzasadniła Komisja.

 

Klienci dostaną pieniądze z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego

 

Rzecznik KNF Łukasz Dajnowicz poinformował, że klientom banku w upadłości pieniądze będzie wypłacać Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Ma na to 20 dni roboczych od dnia złożenia wniosku o upadłość banku, a gwarantuje depozyty o równowartości 100 tys. euro, "niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danym banku".

 

"BFG ogłosi z jakim bankiem w tej sprawie współpracuje i do jakiego banku mogą się zgłaszać klienci Sk banku z dowodami osobistymi i pobierać środki w gotówce" - mówił Dajnowicz.

 

Mariusz Mastalerz z BFG powiedział, że fundusz "w ciągu 2-3 dni" ogłosi, w którym z trzech dużych banków klienci upadłego banku spółdzielczego będą mogli odebrać swoje pieniądze.

 

PAP