Trwające zawieszenie uniemożliwia Francuzowi ubieganie się o fotel prezydenta FIFA. Wybory zaplanowane są na 26 lutego.

 

- Jesteśmy przekonani, że trybunał arbitrazowy wyda orzeczenie bardzo szybko, biorąc pod uwagę, jak ważna jest stawka - oświadczył zespół prawny Platiniego.

 

W minioną środę komisja odwoławcza FIFA podtrzymała wcześniejszą decyzję komisji etycznej, która 8 października zawiesiła na 90 dni prezydenta tej organizacji Josepha Blattera oraz Platiniego. Platini podejrzewany jest o przyjęcie łapówki 2 milionów franków szwajcarskich od Blattera w zamian za udzielenie mu poparcia w wyborach prezydenckich w 2011 roku.

 

FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed jej kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z Amerykanami - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty korupcyjne. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera. Naciskany jednak przez media, opinię publiczną i innych działaczy zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku.

 

Początkowo Blattera oficjalnie nie wiązano ze śledztwem w sprawie korupcji w FIFA, ale 25 września prokuratura w Szwajcarii poinformowała, że wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Tego dnia przeszukano siedzibę FIFA w Zurychu, w tym gabinet jej szefa.

 

Blatter jest podejrzany m.in. o podpisanie w 2005 roku niekorzystnego dla FIFA kontraktu z Karaibską Unią Piłkarską. Zarzuca mu się ponadto inne przypadki działania w sprzeczności z interesem organizacji, w tym te związane z prawami telewizyjnymi i marketingiem. Szwajcar miał również przekazać nielegalnie dwa miliony franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł) Platiniemu w okresie między styczniem 1999 a czerwcem 2002 roku.

 

Obecnie na liście kandydatów w lutowych wyborach są: Ali Al Hussein, szejk Salman Bin Ebrahim Al Khalifa, Jerome Champagne, Gianni Infantino i Tokyo Sexwale.

 

PAP

 

Czytaj także :

 

Odwołanie nie pomogło - Platini i Blatter wciąż zawieszeni

 

Pięciu kandydatów na szefa FIFA. Bez Platiniego

 

Platini pewny swego: jestem średniowiecznym rycerzem