W pierwszym secie Djokovic próbował odskoczyć, przełamując rywala przy stanie 1:0, ale ten od razu mu się zrewanżował. Decydujący dla losów tej partii był "break" Serba w ósmym gemie. Już wówczas lider światowego rankingu zapewnił sobie awans do najlepszej czwórki. Przebieg drugiej odsłony był podobny do pierwszej - tenisiści także trzykrotnie stracili podanie, co dwa razy przydarzyło się Czechowi.

 

Mecz trwał godzinę i 29 minut. Był to 23. pojedynek tych zawodników. Berdych wygrał tylko dwukrotnie.

 

Djokovic zakończył fazę grupową z dwoma zwycięstwami i jedną porażką na koncie. W środę uległ Szwajcarowi Rogerowi Federerowi (3.) 5:7, 2:6. Wcześniej mógł się pochwalić serią 38 wygranych meczów w hali: 15 w kończącej sezon imprezie masters i 23 kolejnych zwycięstw w tym sezonie. Serb poprzednią porażkę w nieoficjalnych mistrzostwach świata poniósł w 2011 roku. Ostatnio wygrał te zawody trzy raz rzędu, a startuje w nich po raz dziewiąty z kolei.

 

Berdych wystąpił w nich po raz szósty z rzędu. Cztery lata temu dotarł do półfinału. Tym razem przegrał wszystkie trzy mecze w pierwszej fazie zmagań.

 

PAP

 

W rozegranym wcześniej meczu Grupy Stana Smitha Federer wygrał z Japończykiem Kei Nishikorim (8.) 7:5, 4:6, 6:4 i zapewnił sobie awans do półfinału z pierwszego miejsca w tabeli.