Ławrow dodał, że Rosja liczy na to, iż proces uregulowania politycznego w Syrii uda się rozpocząć w terminie ustalonym w Wiedniu, czyli do 1 stycznia 2016 roku. Według słów Ławrowa jest to "termin orientacyjny, ale liczymy na to, że uda się go dotrzymać, dlatego że im dłużej przeciąga się rozpoczęcie procesu politycznego, tym gorzej dla narodu syryjskiego".

 

Rosja liczy, że Zachód zrezygnuje teraz z wiązania kwestii wspólnej walki z Państwem Islamskim z losem Asada - dodał szef MSZ. Zarzucił on Stanom Zjednoczonym "aktywne propagowanie takiej logiki". Ławrow wyraził ocenę, że "nie do zaakceptowania jest stawianie wstępnych warunków dla zjednoczenia się w walce przeciw Państwu Islamskiemu".

 

Szef rosyjskiej dyplomacji powiedział także, że jest wiele zbieżności w propozycjach wysuwanych przez Rosję, USA i inne kraje, dotyczących grup w Syrii, które należy uznać za organizacje terrorystyczne. - Nasze propozycje przekazaliśmy partnerom dość dawno. Kilka tygodni temu otrzymaliśmy propozycje naszych kolegów amerykańskich i kilku innych; w znacznym stopniu są one zbieżne - powiedział Ławrow.

 

Wyjaśnił, że stworzeniem takiej ostatecznej listy organizacji terrorystycznych zajmie się Jordania.

 

Ławrow dodał także, że służby specjalne kilku państw odpowiedziały już na apel Rosji o pomoc w poszukiwaniu sprawców zamachu na rosyjski samolot, który rozbił się na Półwyspie Synaj.

 

Dla Rosji Syria pod przywództwem Asada to najbliższy sojusznik na Bliskim Wschodzie. Tymczasem USA i inne kraje zachodnie chciałyby, by syryjski prezydent oddał władzę, gdy dojdzie już do zakończenia konfliktu w Syrii.

 

PAP, Reuters