- Ostatnio wiele osób mówiło, że jestem już stary i słaby, ale we wtorkowym meczu chyba tak to nie wyglądało. Duńczycy zapowiadali, że wyślą mnie na emeryturę, ale to ja odesłałem na nią ich cały kraj - zaznaczył żartobliwie w jednym z wywiadów Zlatan Ibrahimović. Jednak jego kariera powoli zmierza ku końcowi.

 

Ibrahimović zakończy reprezentacyjną karierę na Euro 2016

 

- Występ w przyszłorocznym turnieju finałowym mistrzostw Europy będzie dla mnie magią. Nie lubię wypowiadać się publicznie, a we wtorek pozwoliłem mówić moim stopom - przyznał zawodnik, któy na co dzień gra w klubie Paris St. Germain. Jak dodał, przyszłoroczne mistrzostwa Starego Kontynentu prawdopodobnie będą jego ostatnim występem w drużynie narodowej Szwecji. Zawodnik powoli przygotowuje się także do zakończenia kariery w piłce klubowej.

 

- Rozważam różne opcje. W PSG zostało mi jeszcze sześć miesięcy kontraktu. Zobaczymy, co będzie dalej. Nie wiem, gdzie zakończę karierę. Wydaje mi się, że na przenosiny do ligi angielskiej jest już za późno. Cieszę się z każdego dnia spędzonego na boisku. Dopóki gram na najwyższym poziomie, to chcę czerpać z tego radość i robić swoje - podsumował zawodnik.

 

Trener Szwedów Erik Hamren także nie ukrywał radości po pokonaniu Duńczyków. - Głównie dlatego, że mówili, iż jesteśmy najgorszą reprezentacją naszego kraju w historii. Nie traktuję tego zwycięstwa jednak jako formy rewanżu - zapewnił.

 

Po wtorkowym remisie 2:2, który ostatecznie okazał się porażką, do dymisji podał się szkoleniowiec Duńczyków Morten Olsen. Prowadził tę ekipę przez 15 lat.

 

Król "Z" - zbawiciel

 

Także szwedzkie media znajdowały się w środę w stanie euforii. Bohaterem dnia był Ibrahimović, a jego imię Zlatan zostało skrócone do dużej litery "Z".

 

Dziennik "Expressen" zatytułował dodatek sportowy, krótko nazywając mistrzostwa Europy we Francji "ME-Z016".

 

Litera "Z" pojawiła się we wszystkich możliwych wariantach i kombinacjach. "Expressen" użył w tytule słowa "Fraelsaren", znaczącego po szwedzku zbawiciel, ale zapisane jako: "FraelZaren". Gazeta poświęciła na ten najważniejszy dla Szwecji mecz barażowy aż 24 kolumny z 76-stronicowego wydania.

 

"Aftonbladet" poświecił meczowi mniej, bo "tylko" 18 stron, okładkę zatytułował "Cudownie", a stronę magazynu sportowego: "Dziękujemy". "Zlatan" był opisywany jako "magiczny, cudowny, wyrafinowany, genialny piłkarski dominator".
 
Gazeta wcześniej pisała kilkakrotnie, że Euro 2016 we Francji bez Ibrahimovicia, który jest napastnikiem i główną gwiazdą Paris Saint Germain, będzie "jak Paryż bez wieży Eiffla". Teraz dziennikarze przyznali: "król Z sprawił, że w strasznych nerwach i oczekiwaniu katastrofy odetchnęliśmy".

 

Po przeanalizowaniu koszyków losowania grup, dziennikarze uznali, że najciekawiej byłoby wylosować Islandię, prowadzoną przez byłego selekcjonera Szwecji Larsa Lagerbaecka.

 

"Aftonbladet" w środę przedstawił krótkie oceny 24 finalistów Euro i pisząc o Polsce stwierdził, że "po latach gry poniżej oczekiwań pojawiły się w tej drużynie nowe, silne i pozytywne wiatry. Mając takich zawodników jak Lewandowski, Krychowiak, Glik i Fabiański zawsze ma się duże szanse".

 

Na łamach "Expressen" wypowiedziała się również rywalka naszej biegaczki Justyny Kowalczyk Charlotte Kalla, która przyznała, że we wtorek skróciła trening i "w nerwach i z wypiekami" oglądała mecz.

 

Kalla: Ibrahimowić wygrałby Bieg Wazów

 

- Jeżeli Zlatan jest w stanie biegać przez 90 minut w takim tempie, jakie widziałam, to proponuję, że powinien wystartować w 90-kilometrowym narciarskim Biegu Wazów. Sądzę, że ze swoją kondycją miałby szanse wygrać - powiedziała Kalla.

 

PAP