Pijany kierowca zatrzymał się kilkadziesiąt metrów od miejsca wypadku, do którego doszło po godz. 11. Według relacji świadków próbował uciekać, ale był zbyt pijany. Agresywnego mężczyznę zatrzymali sprzedawcy kwiatów.


Poszkodowane osoby to kobiety w wieku 76 i 74 lat. Obie zostały przewiezione do szpitala. Jedna z rannych ma ciężkie obrażenia głowy, a druga liczne złamania. Ich życie nie jest zagrożone.


Według relacji swiadków, uderzenie samochodu w pieszych było tak silne, że słychać było potężny huk. - Widziałam panią, która przekoziołkowała cztery razy: przez maskę, przez szybę, przez dach i wyleciała dwa metry w górę - powiedziała na antenie Polsat News Agnieszka Puszyk.


Policja wyjaśnia okoliczności wypadku. Pijany kierowca to mieszkaniec powiatu łukowskiego. Usłyszy zarzuty, gdy wytrzeźwieje.