- Pozytywne jest tylko to, że dojechaliśmy do mety i tempo było dobre – mówił na mecie Kubica. – Nie wiem, czy zobaczymy się w 2016. Wygląda na to, że wszyscy chcą mnie widzieć w WRC, ale to nie ci ludzie podejmują ostateczne decyzje – dodał.


Kubica całkiem nieźle poradził sobie w niedzielnym wyścigu. Na dwóch pierwszych OS-ach miał siódmy i ósmy czas. W końcówce przyspieszył i plasował się na drugiej i trzeciej pozycji. Za trzecie miejsce na ostatnim odcinku – Power Stage – Polak dostał jeden dodatkowy punkt do klasyfikacji generalnej. Wszystkie cztery odcinki specjalne wygrał Fin Jari-Matti Latvala.


- Na ostatnim odcinku mieliśmy problem. Prawa tylna opona jest zupełnie zdarta i samochód był mocno nadsterowny – powiedział Kubica. - Czuję, że naprawdę się poprawiłem. W drugiej połowie sezonu nie uzyskaliśmy dobrych wyników głównie z powodu kłopotów technicznych, ale było też kilka błędów. Prywatną Fiestą, mając czterech ludzi w zespole, nie da się pokonać fabrycznych kierowców – tłumaczył Polak.


Zwyciężył Francuz, ale nie będzie świętował


- To najlepsze możliwe zakończenie sezonu, ale zdecydowanie nie mamy zamiaru dzisiaj świętować. Nasze myśli są gdzie indziej. To był trudny weekend po tym, co stało się w Paryżu, ale życie toczy się dalej – mówił Sebastien Ogier, który w karierze wygrał już 32 rajdy zaliczane do klasyfikacji mistrzostw świata. W tym roku najszybszy był na 95 odcinkach specjalnych.


Klasyfikację producentów wygrał VW Motorsport, który wyprzedził Citroen Total 1 i Hyundai Motorsport.

 

PAP