"Nasze miasto, Paryż, nasz kraj, zostały dotknięte wyjątkowo bestialskim czynem" - powiedział od ołtarza arcybiskup, wzywając do modlitwy o wyzdrowienie ok. 350 rannych w piątkowych zamachach.

 

Mimo zakazu zgromadzeń wprowadzonego po zamachach terrorystycznych paryżanie, których nie pomieściła katedra, gromadzili się na placu przed Notre Dame. Modlili się w milczeniu i palili świecie, podczas gdy policja licznie patrolująca plac czuwała nad bezpieczeństwem tłumu.

 

Krwawe zamachy potępiła w piątek "z najwyższą mocą" Francuska Rada Kultu Muzułmańskiego.

 

PAP