Następnie prezydent mówił: "Proszę sobie wyobrazić obrazy na ekranach na całym świecie pokazujące jak siłą odciągamy rodziców od ich dzieci i zamykamy ich - gdzie ? W czymś, w rodzaju ośrodków przejściowych, po czy systematycznie ich deportujemy".

 

"Nikt nie sądzi, że to jest realistyczne. Ale, co ważniejsze, tego nie robią ci, którzy są Amerykanami" - dodał.

 

Obama zwrócił uwagę, że w USA zawsze dawały o sobie znać nastroje wrogie imigrantom. "Nie sądzę abyśmy chcieli prezydenta, lub inną osobę na stanowisku przywódcy, która grałaby na tego rodzaju obawach" - powiedział.

 

Kandydat republikanów chce muru na granicy z Meksykiem

 

Trump, który dorobił się miliardów na handlu nieruchomościami i jest jednym z czołowych republikańskich kandydatów do prezydentury, wzywa do deportacji wszystkich nielegalnych imigrantów w USA oraz budowy muru wzdłuż granicy USA z Meksykiem.

 

Kwestia imigrantów stanowi w coraz większym stopniu jeden z najważniejszych punktów spornych między Amerykanami pochodzenia latynoskiego, których głosy mogą odegrać kluczową rolę w zbliżających się wyborach i Republikanami. Analitycy wskazują, że skorzystać na tym sporze mogą Demokraci.

 

Większość nielegalnych imigrantów w USA, których liczbę ocenia się, w zależności od źródła, od 11 do 15 mln, to Latynosi.

 

PAP