W piątek ok. godz. 13 w internecie pojawiły się informacje, że dotychczasowa premier nie będzie ubiegała się w najbliższych wyborach partyjnych o stanowisko szefa PO. Jako pierwszy poinformował o tym Marcin Święcicki, który zza zamkniętych drzwi posiedzenia rady krajowej PO "zatwittował": Ewa Kopacz nie będzie się ubiegać o funkcję przewodniczącego partii.

 

Po wyjściu z posiedzenia rady Kopacz powiedziała,  że w ciągu roku kierowania Radą Ministrów i wypełniania zapowiedzi z expose, miała w swym rządzie ludzi ze wszystkich frakcji PO. - Platforma poszła do wyborów, które odbyły się w tym okresie - samorządowych, prezydenckich i parlamentarnych - jako jedność. Z efektem, jaki państwo znacie, ale rzeczywiście moim nadrzędnym celem było utrzymać jedność w Platformie" - powiedziała.

 

Podkreśliła, że w obecnej sytuacji, gdy PO czekają wybory wewnętrzne, ale przeprowadzane po przegranych wyborach parlamentarnych, "ci, którzy i chcą, i mogą cokolwiek zrobić po to, żeby zjednoczyć Platformę, a nie podgrzewać atmosferę, powinni się odrobinę wycofać".

 

- Szefem powinien zostać ktoś odpowiedzialny, sprawdzony, kto współpracuje i potrafi łączyć, a nie dzielić, słuchać, a nie tylko gadać i ma metody współpracy oparte na szacunku do drugiego człowieka. Te wszystkie cechy niewątpliwie posiada Tomasz Siemoniak - powiedziała Kopacz.

 

Wybory przewodniczącego PO mają odbyć się w styczniu.

 

"PO musi przestać koncentrować się na własnych sporach"

 

- Platforma musi się zmienić w podejściu do tego, jak chce realizować swój program i przemyśleć, czy chce być bardziej aktywna, czy chce być bliżej ludzi, czy chce się koncentrować na własnych sporach, czy chce tą całą energię przełożyć na działanie wobec Polek i Polaków - podkreśliła.

 

Kopacz zdradziła również plany na swoją najbliższą przyszłość. - Wypełniłam już w Sejmie ankietę i zaznaczyłam, że chciałabym pracować w komisji zdrowia. Wiem, że wszystkich zaskoczyłam, ale właśnie tam chciałabym pracować - powiedziała.

 

W czwartek Ewa Kopacz przegrała ze Sławomirem Neumannem, stosunkiem głosów 94 do72, walkę o fotel szefa klubu PO.

 

Polsat News