- Bardzo mi się tu podoba, ale to nie jest mój pierwszy pobyt w tym kraju i zawsze miałem miłe wspomnienia. Przyjechaliśmy do Polski wcześniej, ponieważ tutaj możemy trenować o wiele dłużej niż w Islandii. Poza tym łatwiej było też ustalić termin wspólnego przyjazdu wszystkich piłkarzy, którzy są rozsiani po całej Europie - przyznał szwedzki szkoleniowiec Lars Lagerbaeck na czwartkowej konferencji prasowej.

 

Islandczycy dosyć niespodziewanie awansowali do przyszłorocznych mistrzostw Europy. W grupie A wyprzedzili ich tylko Czesi - wtorkowi rywale biało-czerwonych. Jednak podopieczni Lagerbaecka wyprzedzili m.in. Turków i Holendrów.

 

- Mamy bardzo dobrych piłkarzy. Przede wszystkim mam młody i bardzo ambitny zespół. Moi zawodnicy potrafią się podporządkować. W eliminacjach nasi piłkarze stawili czoła wyzwaniu. Ich główną siłą jest młodość, ale również spore doświadczenie - ocenił Lagerbaeck.

Szkoleniowiec Islandczyków przyznał, że nie wie, czego spodziewać się po polskim zespole w piątkowym spotkaniu.

 

- Jest pewien znak zapytania, jak będzie wyglądał piątkowy mecz. Wiemy, że Polska ma bardzo dobrą drużynę. Trener Adam Nawałka często daje szansę młodym zawodnikom, ale występują oni w mocnym ligach. To będzie spotkanie towarzyskie, ale będzie stało na dobrym poziomie - zapewnił.

 

Potencjalny rywal Nawałki

 

Dwa lata temu Szwed był wymieniany w gronie kandydatów na selekcjonera reprezentacji Polski.

 

- Nie miałem żadnych poważnych ofert ze strony PZPN - przyznał szkoleniowiec. I dodał: - Wiem, że ludzie z federacji pozytywnie się o mnie wypowiadali. Jeśli ten mecz będzie szczególny, to dlatego, że Polska to mocna drużyna. Widziałem, jak pokonała Niemców.

 

Spotkanie towarzyskie Polska - Islandia rozpocznie się w piątek na Stadionie Narodowym w Warszawie o godz. 20:45. Będzie to 20. spotkanie biało-czerwonych pod wodzą trenera Adama Nawałki. W dotychczasowych odnieśli dziewięć zwycięstw, zanotowali siedem remisów i doznali trzech porażek. Bilans bramek: 41-16.

 

Czytaj także:

 

Lewandowski o Stępińskim: pomogę mu, żeby się nie bał