Na niecodzienny widok natrafili wczoraj po południu policjanci z lubartowskiej drogówki. Ruchliwą drogą wojewódzką jechał opel kombi, na dachu którego siedziało dwóch młodych mężczyzn. Gdy kierowca opla nie zareagował na zatrzymanie, policjanci ruszyli w pościg, który odbył się na odcinku ponad kilometra. W tym czasie kombi pędziło z prędkością co najmniej 100 km/h, a siedzący na dachu mężczyźni kurczowo trzymali się relingów umieszczonych na dachu samochodu, tak by pęd powietrza nie zwiał ich z pojazdu.


Zatrzymanemu kierowcy za jazdę w stanie nietrzeźwości, nieubezpieczonym autem i bez prawa jazdy oraz za przewożenie osób w nieodpowiedzialny sposób, grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.


Jego podróżujący na dachu kompani, w wieku 24 i 29 lat również byli pod wpływem alkoholu. Nie byli w stanie racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania.