Komisja Europejska przyjęła w środę wykładnię unijnych przepisów, zgodnie z którą importowane do Unii Europejskiej produkty pochodzące z izraelskich osiedli na terytoriach okupowanych powinny być wyraźnie oznakowane. Nie mogą one być etykietowane jako produkty wyprodukowane w Izraelu, gdyż UE nie uważa tych obszarów za część państwa izraelskiego.

 

Decyzja Unii Europejskiej została ostro skrytykowana także przez izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu. Oświadczył on, że jest nacechowana "hipokryzją" i że Unia Europejska powinna się wstydzić za jej podjęcie. Zagroził, że będzie miała konsekwencje dla dwustronnych stosunków Izrael-UE.

 

Izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora UE w Izraelu Larsa Faaborga-Andersena, by wyrazić wobec niego niezadowolenie z powodu unijnej dyrektywy.

 

PAP