Samo przygotowanie do stworzenia dzieła zajęło artyście ponad cztery lata.  Podróżując w tym czasie po świecie zbierał zużyte telefony komórkowe. Budowa trwała ponad 4 miesiące. Lin Shih-Pao przytwierdzał aparaty klejem i gwoździami do drewnianej ramy - naturalnej wielkości makiety samochodu. Cała konstrukcja waży około dwóch ton, z czego półtorej tony to komórki. Ułożenie telefonów nie jest przypadkowe. Jak zapewnia sam artysta - wybierał je według kolorów. 

 

Ocenia, się, że rzeźba kosztowała go ok. 30 tys. dolarów.

 

To nie pierwsze tego typu przedsięwzięcie 53-letniego Tajwańczyka. W 2006 roku przygotował specyficzną choinkę. Do jej budowy użył 10 tysięcy starych smoczków dla dzieci.

 

 

Reuters