- Platini jest moim szefem i od dziewięciu lat pracujemy razem. Dla mnie to oczywiste, że udzielam mu swojego poparcia i nie mam zamiaru z nim rywalizować. Moja kandydatura nie jest przeciwko Michelowi. Jeśli on będzie miał możliwość i zdecyduje się na rywalizację o fotel szefa FIFA, ja się z tego wycofam. Tego wymaga lojalność. Na dzień dzisiejszy jestem jednak kandydatem na sto procent i mogę zapewnić, że będę działał nie tylko dla Europy, ale dla całego światowego futbolu - zapewnił Infantino w wywiadzie dla "La Gazzetta dello Sport".

 

Infantino zapewnia o swojej lojalności wobec szefa, ale w razie czego nie ustaje w prowadzeniu kampanii wyborczej. Jedną z jego obietnic jest rozszerzenie mistrzostw świata do 40 zespołów. Obecnie w mundialu rywalizują 32 reprezentacje.

 

 - Spójrzmy na ostatnie eliminacje. Na mistrzostwa dostały się zespoły, które nigdy na nich nie grały. Z drugiej strony, niektóre potęgi nie potrafiły wygrać rywalizacji. To wywołało zupełnie nową dynamikę w eliminacjach. Jeśli zależy nam na rozwoju futbolu, musimy zaangażować więcej federacji w udział na mistrzostwach świata - przekonuje piłkarski działacz.

 

Infantino wskazuje jako wzór UEFA, w której pracuje. Znany na całym świecie charakterystycznego wyglądu i prowadzenia losowań imprez futbolowych Infantino ma nadzieję, że aby zostać wybranym, trzeba najpierw coś obiecać przedstawicielom federacji. "Pomysł z powiększeniem o osiem drużyn grających w finałach mistrzostw świata wydaje się być chwytliwym" - analizuje pomysły Infantino The Guardian.

 

Platini wystartuje albo nie

 

Wybory w lutym 2016 to efekt afery korupcyjnej. FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z prokuraturą amerykańską - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty.

 

Sprawa dotyczyła możliwych nadużyć przy wyborze gospodarzy mistrzostw świata w 2018 i 2022 roku. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera. Pod naciskiem Szwajcar zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku.  Wtedy zostanie wybrany jego następca.  

 

Blattera oficjalnie nie wiązano ze śledztwem w sprawie korupcji do 25 września, gdy prokuratura w Szwajcarii wszczęła przeciwko niemu postępowanie karne. Tego dnia przeszukano siedzibę FIFA w Zurychu i gabinet Blattera. Zarzucono mu niewłaściwe zarządzanie majątkiem organizacji. Blatter miał także przekazać nielegalnie 2 mln franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł) Platiniemu. Obaj zostali zawieszeni na 90 dni przez Komisję Etyki FIFA. Jeśli sankcje FIFA wobec Platiniego zostaną przedłużone, nie będzie mógł startować w wyborach na szefa światowej organizacji.