Awarii komputera nie udało się szybko usunąć, a do dyspozycji nie było żadnej innej rządowej maszyny, więc Steinmeier poleciał z półtoragodzinnym opóźnieniem mniejszym samolotem. Z powodu braku miejsca, spora część delegacji musiała pozostać w Berlinie.

 

Minister udał się m.in. do toskańskiej gminy Ponte Buggianese, gdzie wspólnie z włoskim szefem dyplomacji Paolo Gentilonim ma otworzyć centrum dokumentacyjne, informujące o masakrze, dokonanej tam w 1944 roku przez Wehrmacht. Niemieccy żołnierze zamordowali tam wtedy ponad 170 cywilów.

 

To koleja awaria rządowego Airbusa A340, nazwanego imieniem Konrada Adenauera (kanclerza Niemiec w latach 1949-1963). "Już wielokrotnie sprawiał kłopoty techniczne" - zwraca uwagę agencja dpa.

 

PAP