Real przystępował do spotkania jako faworyt i początek starcia nie zapowiadał, że coś miałoby się zmienić. Jako pierwszy do siatki trafił Sergio Ramos w 22. minucie. Zdobycie niesamowitego gola przewrotką obrońca przypłacił jednak kontuzją i po kilku minutach musiał opuścić boisko.

 

Wkrótce kontrolę nad murawą przejęli koledzy Krychowiaka. Do bramki trafiali kolejno Ciro Immobile w 36. minucie, Ever Banega w 61. i Fernando Llorente w 74. Gościom nie pomógł gol w doliczonym czasie gry zdobyty przez Jamesa Rodrigueza na 2:3. Madridistas cieszyć powinien jedynie powrót po kontuzji Garetha Bale'a, który wystąpił po raz ostatni w połowie października.

 

Szczelna defensywa posypała się

 

O tym, jak dotkliwa była to porażka dla "Królewskich", niech świadczy fakt, iż w poprzednich dziesięciu kolejkach Real stracił zaledwie cztery bramki, a w niedzielny wieczór aż trzy. W niedzielę została przerwana także seria 14 meczów bez przegranej "Królewskich" we wszystkich rozgrywkach.

 

"Real zraniony przed El Clasico" - napisała madrycka "Marca". Po przerwie na spotkania reprezentacyjne klub czeka starcie z Barceloną, która objęła pozycję samodzielnego lidera.

 

PAP